Nic nie piszemy bo pogoda nas rozpieszcza.
Całymi dniami przesiadujemy na zewnątrz.
Sadzimy kwiatki, opalamy się.
Żyć nie umierać :)
Podobno taka pogoda ma się utrzymać przez cały tydzień.
Oby, oby.
Jesli tak będzie to w sobotę znów wyruszymy nad ocean :).
Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans
środa, 23 maja 2012
środa, 16 maja 2012
poniedziałek, 14 maja 2012
Barry Island
W sobotę byliśmy na wycieczce nad oceanem.
Było super.
Pogoda była udana.
Wiał wiatr ale piasek był cieplutki :)
Po plażowych zabawach, udaliśmy się do wesołego miasteczka.
Musimy kiedyś to powtórzyć.
Było super.
Pogoda była udana.
Wiał wiatr ale piasek był cieplutki :)
Po plażowych zabawach, udaliśmy się do wesołego miasteczka.
Musimy kiedyś to powtórzyć.
niedziela, 13 maja 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)