Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

piątek, 28 września 2012

Twórczość Adriana

Literki S zrobione w szkole


Litera  T - wytwór szkolny



Teraz twórczośc domowa :)
Jakby ktoś nie widział  to jest pan jeż.


  i pani


Korona


Dzik


czwartek, 27 września 2012

Tato :)

W Pomaszko odezwał się instynkt ojcowski :)
Wczoraj chciał nosić małpe na plecach . Złośnica nie chciała się trzymać ,więc wymyśliłam  prowizoryczne wiązanie.
Przeszczęsliwy zaczął paradować po domu. Później wymalazł jeszcze żyrafe i kazał przywiązać z przodu .
Miód dla mego serca.
A teraz zdjęcia.





Później zaczeliśmy ubierać maskotką pieluszki :)



Tomuś zdecydował że najwyższa pora zacząć korzystać z kibelka.



Aaaaaa zrobił coś ;p


Trzeba pupkę wytrzeć.


Mój słodziaczek

środa, 19 września 2012

Jak to Tomasz został dekoratorem wnętrz.

Żyliśmy sobie spokojnie przez  690 dni . Chłopaki nie brudzili sprzętów domowych umyślnie ( w trakcie zabawy zdarzały sie plamy tu i ówdzie ale to inne sprawa). Rysowali zawsze po blokach czy kartkach.
Aż nastał poniedziałek tego tygodnia i Tomi odnalazł w sobie talent dekoratorski.
Wyszukał taki ogromny długopis  z MCQuinem i ruszył do pracy.
 Najpierw pomalował tacie szlaczki na ścianie w korytarzu  a uwieńczeniem dzieła były gryzmoły na jednym z sektorów sofy ( na szczęście brązowa ale i tak widać bardzo).

Nastał dzień drugi i co ?
Mama poszła do kuchni a Tomaszek przystąpił do działania.
 Efekt :
drugi sektor zdobią podobne wzory jak pierwszy :)

 Tego już zdzierżyć nie mogłam i ruszyłam do  czyszczenia.
Ale czym?
Wyczytałam tysiąc sposobów na takie plamy więc próbowałam po kolei.
Masło - porażka
chusteczki do mysia skórzanych mebli- porażka
ściereczki do mycia innych powierzchni - minimalny efekt
pasta do zębów - odrobina zeszła
płyn do mycia okien- minimalny efekt
spirytus, zmywacz do paznokci, lakier do włosów- nie miałam więc się nie wypowiem
 Gdy pomysły z siecie zostały wyczerpane musiałam sama coś wymyślić.
Teraz będzie złota myśl :)

 Jesli waszą sofę zdobią długopisowe wywijasy zmyjcie to AMOLEM :)
Dodatkowo w domu roznosi się piękny zapach.:)

 PS. Wieczorem zabrał sie za malowanie poziomych lini przez całą długość korytarza.
  Wściekłam się i wywaliłam nieszczęśny długopis.

wtorek, 18 września 2012

Farba w butelce



Znudziło się nam malowanie  na kartkach.
Pogoda dziś dopisuje więc postanowiliśmy porobić coś na zewnątrz.
Kredy nie mieliśmy no to trzeba było coś innego wymyślić.
Przypomniałam sobie że jakiś czas temu wyszukałam w sieci przepis na farby kredowe w butelce

Przepis jest bardzo prosty.
Potrzebujemy skrobi ziemniaczanej, butelek, wody i barwnika spożywczego.

Skrobię mieszamy z  wodą do uzyskania jednolitej konsystencji ( musi udać się ją przelać do butelek).
Dodajemy barwnik.
Myśmy mieli niebieski i żółty.
To wszystko :)


A teraz relacja z zabawy.



















piątek, 14 września 2012

Mądrości Adriana

Leże na łóżku i na bluzce odcinał się sutek. 
Adrian zaciekawiony : Co tam masz?
Ja: To jest cycuś by dzidziuś mógł mleko pić.
Adrian widocznie zaniepokojony: To ty tam masz dziecko ?


PS. Co gorsze on by chciał i dałby mu na imię OSCAREK :)


Wkurzyłam się bo nie zbierali zabawek.
Mówię:  Zaraz to wszystko wyrzuce do kosza.
Adrian: Nie one nam są potrzebne.
Ja: Ale wiecznie leżą na ziemi.
Temat ucichł , zabawki pozbieraliśmy ( czyt. Adrian podniósł jedną ja resztę), rozeszedł się każdy w swoją stronę.

Po chwili przychodzi Adrian z jedną z zabawek i pokazuje mi metkę. Widnieje na niej taki symbol.




Adrian : Widzisz mówiłem ci że dzieciom zabawek nie wolno wyrzucać.


piątek, 7 września 2012

Mądrości Adriana

Jesteś brzydka kobieta( wyłączyłam mu komputer)

******************************************************

Zawsze mnie rozbrajają jego błędy jezykowe:
Gobra mamo
tylko trocheczkę

**********************************************************

Rozmawiam z mężem o szkole Adriana, że boję się jak sobie poradzi i takie tam.
Adrian: O jaką szkołe się boisz? O moją?
Nie bój się, będzie fajnie.
Nie będziesz płakała?
Ja nie będę . No może trocheczkę.

********************************************************************

Adria: Czy jesteś smutna?
Ja:  Nie. A czemu mam być smutna?
On: Bo chciałbym dać ci buziaka.

Mój mały maczo.
Z matką całować się nie będzie.
No ale jak smutna jest to jej dam ;p

środa, 5 września 2012

Raport ze szkoły

Odebrałam dziś raport ze szkoły Adriana dotyczący ubiegłego roku szkolnego.





PS. Miesięczny urlop trochę popsuł nam statystyki :p

poniedziałek, 3 września 2012