Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

piątek, 31 maja 2013

Mądrala


Takie są skutki puszczania dziecka wczesnie do szkoły :P


 Pochwale się jeszcze że dodawanie do 10 to dla niego pestka :)

czwartek, 30 maja 2013

Czary mary

Czary mary, hokus pokus.
Z 500 główek mlecza

 

Powstało takie coś.
Mniam:)
 
A teraz przepis :)

500 kwiatów mniszka lekarskiego (z dala od szosy )
2 kg cukru
2 cytryna
2 litr wody

Kwiaty rozłożyć na papierze na słońcu, żeby robaczki uciekły. 
Kwiaty zalać wodą, dodać pokrojoną w plastry cytrynę, zagotować, zostawić na 24 godziny.
 Po tym czasie kwiaty i cytrynę odcedzić, wycisnąć, do wywaru dodać cukier, gotować na małym ogniu do zgęstnienia, przelać do słoiczków.

sobota, 25 maja 2013

Dekorujemy ciasteczka


Po woli zaczynam uzupełniać wpisy.
Nazbierało mi sie już kilka playgroupowych zdjęć.
 Jakis czas temu dekorowalismy ciasteczka :)



poniedziałek, 20 maja 2013

Global Village


Byliśmy wczoraj na super imprezie.
Cały dzień na nogach, atrakcji mnóstwo, pogoda przepiękna.
A tu malutka foto relakcja :)