Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

piątek, 4 maja 2012

Historia pewnej ucieczki

Była sobie środa, dzień słoneczny więc Pako siedział na zewnątrz.
 Długo go słychać nie było więc wyjrzałam za nim i psa nie ma.
Blokada przyjścia wywrócona, ani śladu Paka.
Zebrałam szybko Tomka i wyruszyliśmy na poszukiwania.
Wojtek zaalarmowany- zwolnił sie nawet z pracy :)
Nie będę pisała ile było łez.
Wyruszyłam w stronę którą powinien znać, do pobliskiego parku.
Po drodze spotkałam listonosza i on skierował mnie w inną stronę.
Kierunek był na szkołe Adriana więc tam poszłam.
Krązyłam po osiedlu bez skutku.
Wreszcie pan powiedział że w sklepie  (na tej samej ulicy , 5 domów od nas)  był pies.
No to ja długa do tego sklepu.Miłę panie powiedziały że pies był , że go przygarnęły bo się kręcił tu w pobliżu.
No jak miał się nie kręcić jak był już pod samym domem.
Zabrały go do środka i zadzwoniły do weterynarza i on go zabrał do lecznicy i miał go jakąś godzinę trzymać.
Pani była bardzo miła, zadzwoniła do tej lecznicy by zapytać o niego.
Niestety pan nie odczekał godziny tylko sprawdził czy pies ma chipa.
Nie miał więc zadzwonił do schroniska :( i go zabrali.
Historia skończyła się dobrze, Wojtek pojechał po niego ( schronisko na końcu świata, tylko skały, łąki i barany wokół ), wykupiliśmy go ze schroniska i nawet bramka nowa "się zrobiła" :)

Mam nadzieję że to pierwszy i ostatni taki wybryk.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz