No i stało sie mam w domu 3 latka.
W sobotę bawiliśmy się w piratów.
Było chyba dobrze.
Adrian po skończonej imprezie ,położył się na łóżku, założył ręce za głowę i rzekł:" Ale było wspaniałe przyjęcie".
Nie będę was zanudzać patrzcie sami.
Straszny arbuz :)
Łodzie pirackie :)
Załoga
Przebieramy się.
Tort
Ruszamy w drogę
My szukamy skarbu a na dole robili dla nas prezent niespodziankę;)
Skarb został odkryty!
Uczta piracka.
Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans
poniedziałek, 28 listopada 2011
piątek, 25 listopada 2011
środa, 23 listopada 2011
Dzień farmera
Od jakiegoś czasu Adrian bardzo zainteresował się zwierzętami i wsią.
Trochę w tym mojej zasługi. Zaczęło się od podglądania jak gram w "Farmę" na nk.
Teraz to czasem on oporzadza mi gospodarstwo ;p
Zaczeliśmy prenumerować " Wesołą farmę".
Udało nam się wygrać mały zestaw zwierzątek wiejskich w konkursie.
Jeden zestaw kupiliśmy w sklepie.
Tomek dostał na urodziny klockowa farmę.
Ja odkopałam nawet moje stare zwierzątka.
Takim sposobem nazbierała się u nas spora gromadka.
Zobaczcie sami.
Subskrybuj:
Posty (Atom)