Jedziemy w odwiedziny do kolegi taty.
Kolega mieszka w miejscowości Salcombe, nad samym oceanem :)
Nie będzie nas cały tydzień.
W planach jest jeszcze podróż sentymentalna do Plymouth ( Tam tatko oświadczył się mamie ) i odwiedzenie oceanarium.
Chociaż dzieli nas jedynie 170 mil to nasza podróż będzie mega rozbudowana.
Czeka nas podróż 3 pociągami i 2 autobusami :)
Plan podróży jest taki:
Najpierw pociągi
8.38 Merthyr Tydfil - 9.39 Cardiff Central
10.00 Cardiff Central - 11.56 Taunton
13.02 Taunton - 14.05 Totnes
Później autobusy:
nr 164 15.50 Totnes - 16.35 Kingsbrige
nr 606 17.05Kingsbrige - 17.24 Salcombe
:)
Z powrotem zmiana jednego miasta:
Autobusy ( mamy 2 opcje)
I (na spokojnie)
11.30 Salcombe - 11.55 Kingsbridge
13.00 Kinsbridge - 13.37 Totnes
II( powinniścmy zdążyć ale jakby czasem coś się w drodze stało)
13.30 Salcombe - 13.55 Kingsbridge
14.40 Kingsbridge -15.25 Totnes
Później już pewne pociągi:
15-50 Totnes - 17.24 Bristol Temple
17.54 Bristol Temple - 18.43 Cardiff Central
19.26 Cardiff Central - 20.30 Merthyr Tydfil
Jak nie zginiemy to sie jeszcze odezwiemy :p
Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz