Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

wtorek, 19 lutego 2013

Czy to już?

Przychodzi do mnie Adrian i mówi że boli go "tu" i chyba mu serce pękło.

Ja zażartowałam : Może się zakochałeś?
Dziś po szkole bawiłeś się z dwoma dziewczynkami .

Adrian : To Sienna i Saren

Ja:  lubisz je? Bawicie się w szkole?

Adrian: Tak lubię je bardzo bo są takie piękne :)


No cóż przestaje być najważniejszą kobietą w jego życiu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz