Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

środa, 12 marca 2014

Z ostatniej chwili

Te  moje chłopaki mnie zaskakują na każdym kroku.
Rano Adrian w drodze porannej do szkoły  rzekł:"  no naprawdę nie wiem kogo mam wybrać na żonę jak urosnę"

Tomasz za wszelką cenę wpychał mi w sklepie do koszyka różowy płyn bo cytuje " ja chce ci go kupić bo ty jesteś moja księżniczka"

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz