Wspólnymi siłami zrobiliśmy taką kartkę dla Taty.
Oj farba była wszędzie ale łapki bardzo mi się podobają.
Adrian już samodzielnie ozdabiał środek.
PS. Tomek zmęczył się ciężką pracą i zasnął ;p
Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans
czwartek, 21 czerwca 2012
środa, 20 czerwca 2012
Piaskolina
1 szklanka wody
1 szklanka mąki kartoflanej
2 szklanki piasku (czystego i przesianego)
Stary garnek i duża łyżka do mieszania
Podgrzej w garnku wodę z piaskiem, dodaj mąkę kartoflaną i mieszaj, aż powstanie jednolita masa. Zdejmij z ognia i zostaw do ostudzenia. Masę można podzielić na kilka części i do każdej dodać odrobinę barwnika spożywczego.
niedziela, 17 czerwca 2012
poniedziałek, 4 czerwca 2012
Specjalnie dla Asiuli :) czyli domowa ciastolina
Jakiś czas temu napisałam notkę o domowej ciastolinie ale oczywiście przepisu nie dałam ;p
Teraz się poprawiam:
1 szkl. mąki
1/2 szkl. wody
50g soli
2-3 łyżki oleju
barwniki
Woda, olej, sól, mąka do garka i podgrzewamy.
Mieszamy stale.
Zrobi się klucha (nie martwić się).
Odstawiamy z ognia i jak trochę ostygnie to wyrabiamy do uzyskania jednolitej konsystencji.
Dzielimy ciasto na tyle częsci ile będzie kolorów dodajemy barwnik do kadej z nich i gotowe.
Z tej porcji powstały mi dwie kulki mieszczące się na dłoni .
Teraz się poprawiam:
1 szkl. mąki
1/2 szkl. wody
50g soli
2-3 łyżki oleju
barwniki
Woda, olej, sól, mąka do garka i podgrzewamy.
Mieszamy stale.
Zrobi się klucha (nie martwić się).
Odstawiamy z ognia i jak trochę ostygnie to wyrabiamy do uzyskania jednolitej konsystencji.
Dzielimy ciasto na tyle częsci ile będzie kolorów dodajemy barwnik do kadej z nich i gotowe.
Z tej porcji powstały mi dwie kulki mieszczące się na dłoni .
sobota, 2 czerwca 2012
piątek, 1 czerwca 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)