Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

sobota, 4 lutego 2012

Zima, i wygrane candy.

Żyjemy to po pierwsze.
Ostatnio coś zaniedbaliśmy bloga.
Mieliśmy awarie komputera ale już jesteśmy.
Wczoraj przyleciała do Walii siostra Wojtka z synkiem Kubusiem.
Dziś byliśmy się z nimi przywitać.
Oj było głośno!
Oprócz nas (3latek i roczniak) i siostry z Kubusiem (3lata) był drugi brat z rodziną (4latka i 5 miesięczniak) i trzeci brat Wojtka z rodziną (2latka) .
Oczywiście nie zapominajmy o domownikach : teściu i czwarty brat :)
Można chyba sobie to wyobrazić :)
Dzieciaki się wyganaiły, wywrzeszczały.


Druga sprawa .

MAMY ŚNIEG!
Trwa to od rana a jak długo którz to wie.
Pewnie rano już nie będzie bo zaczął padać śnieg z deszczem z przewagą tego drugiego :(
Ale nie ma się co smutać trochę się pobawiliśmy, nawet chwilkę na sankach byliśmy.










Po trzecie.
Dawno dawno temu zapisaliśmy się na candy w TOMINOWIE.
http://tominowo.blogspot.com/
Bardzo fajny blog, lubimy tam zaglądać choć rzadko jakieś komentarze zostawiamy :)
Ale do rzeczy.
Wygraliśmy to candy :) a dziś dotarła dopiero do nas nagroda.

Nie żeby ociągano się z wysyłką , wszystko było w jak najlepszym porządku :)
Po prostu paczka poszła na polski adres i dopiero dziś przywędrowała wraz z gośćmi z Polski do nas :)
Bardzo dziękujemy jeszcze raz.
Piękny pakunek i zawartość .
Zresztą zobaczcie sami.




PS. Najbardziej mnie ciekawią te kuleczki rosnące pod wpływem wody.
Jutro będziemy eksperymentować.

A tak wyglądaja moi chłopcy po intensywnym dniu ;p

1 komentarz:

  1. Oj jak cudnie śpią razem :D

    Zima i u nas zawitała :D Choć u Was śnieg jakiś bardziej śniegowy... jak ja się stęskniłam za tymi walijskimi napisami!!!!!!
    Fajnie tak rodzinnie pobawić się... eh...
    Buziaki!!

    OdpowiedzUsuń