Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

wtorek, 6 marca 2012

Choroba- starcie drugie

Jednak to nie był koniec choroby :(
Po dwóch dniach poprawy, temperatura i kaszel wróciły.
Całą niedzielę Adrian przeleżał w łóżku.
Dodam że ja umierałam przez sobote i niedzielę.
Jakiś okropny wirus tu panuje bo rozłozyli się wszyscy.
Byliśmy dziś u lekarza.
Rano temperatura 38,9.
Jak zwykle wizyta na 11- przyjeli nas o 13.
Po co ustalają godziny to ja nie wiem.
Lekarz zdecydował o zmianie antybiotyku - zobaczymy co przyniosą kolejne dni.

1 komentarz:

  1. Biedactwa Wy moje!! :***
    Zdrówka życzę!!!
    I oby antybiotyk zadziałał!!

    OdpowiedzUsuń