Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

czwartek, 5 kwietnia 2012

Wspólny sen i lans na mieście

Tak oto moi synowie urządzają sobie popołudniową drzemkę.


Tylko się obróce a Pako już leży przy Tomku.
To jest wersja light- zazwyczaj kładzie na nim łapy, wierci się, wypycha,


Po drzemce trzeba jeszcze wyskoczyć na miasto ;p

1 komentarz:

  1. Pako jest odlotowy!!!!!!!!!!!!!!!!
    Tylko jak Wy nas teraz odwiedzicie z takim psiuńciem... jak u nas kot w domu

    OdpowiedzUsuń