Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

czwartek, 26 kwietnia 2012

Wizyta królewej Elżbiety II

Z okazji 50 lecia panowania Królowa postanowiła odwiedzić całe swoje królestwo.
Mieliśmy to szczęście że z Walii wybrała właśnie nasze miasto.
Więc dziś pomimo niesprzyjających warunków atmosferycznych, wyruszyliśmy na jej spotkanie.
Wizyta była krótka.
Jak to królowa, miała lądować około 13.15, wylądowała po 14.
Przejazd wśród poddanych, krótka wizyta w tutejszym zamku, 10 minut na zewnątrz (grała orkiestra), wsiadła do samochodu i odjechałą.
Ot cała wizyta.


Jaka by nie była krótka to jednak przeżycie.
Już raczej nie będę miała możliwości zobaczyć na żywo Queen.


Czekamy





Nadlatuje



JEST!











Odjeżdża






2 komentarze:

  1. WOW!!!!!!
    Super!!!!!
    ps. brak mi słów żeby napisać coś mądrzejszego ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale fajnie :)
    No nie ukrywam zazdroszczę ;)

    OdpowiedzUsuń