Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

czwartek, 15 marca 2012

Jeszcze jeden :)

Dziś mnie olśniło że przeciez Tomaszek nie miał dolnej prawej dwójki :)
Więc oświuadczam że już ma.
Idzie 5 zębów na raz .

środa, 14 marca 2012

Atak zębowy

Adrian nareszcie zaczął chodziś do szkoły.
Tomaszek za to chory :(
Byliśmy w poniedziałek u lekarki- powiedziała że to grypa, dała antybiotyk i odesłała do domu.

Tomaszek jest marudny, kaszle, od soboty do poniedziałku miał wysoką gorączkę.
Teraz nie wiem bo lekarka kazała mi dawać 4 razy dziennie paracetamol bez względu na stan gorączki.
Przy grypie może go wszystko boleć, więc dawać by ulżyło.
Ma od kilku dni dodatkowo biegunkę.

Dziś zajrzałam mu do paszczy i zauważyłam że idą mu 3 czwórki na raz.
Może to od tego te wszystkie dolegliwości?
Oby.
Już mam na prawdę dośc tych chorób :(

środa, 7 marca 2012

St David's Day

Oto pierwsze klasowe zdjęcie mojego syneczka .
Zdjęcie to ukazało się w specjalnym dodatku w lokalnej gazecie :)


wtorek, 6 marca 2012

Choroba- starcie drugie

Jednak to nie był koniec choroby :(
Po dwóch dniach poprawy, temperatura i kaszel wróciły.
Całą niedzielę Adrian przeleżał w łóżku.
Dodam że ja umierałam przez sobote i niedzielę.
Jakiś okropny wirus tu panuje bo rozłozyli się wszyscy.
Byliśmy dziś u lekarza.
Rano temperatura 38,9.
Jak zwykle wizyta na 11- przyjeli nas o 13.
Po co ustalają godziny to ja nie wiem.
Lekarz zdecydował o zmianie antybiotyku - zobaczymy co przyniosą kolejne dni.

czwartek, 1 marca 2012

Choroba

Adrian przechodził cały tydzień  do szkoły i już się rozchorował.
W sobote zaczął gorączkować i kaszleć.
W niedzielę o 14 miał ponad 40 stopni.
Ledwo dołożyłam mu termometr do czoła a już było 40 ( tyle tylko jest na skali).
Wystraszyłam się i umówiłam wizytą u lekarza w szpitalu.
Oczywiście po co umawiać się na godzinę jak i tak 2 musieliśmy tam odsiedzieć.

Gardło czerwone,  dał mu antybiotyk i ma być lepiej.
Jakoś nie było.
W środe poszłam do naszej przychodni bo temteratura ciągle wracała.
Nic praktycznie nie jadł, był markotny i płaczliwy.
Lekarka osłuchała powiedziała że infekcja górnych dróg oddechowych, antybiotyku nie zmieni bo przynajmniej 7 dni musi zażywać.
Jak chce to wyśle nas do szpitala :0

No niebardzo chciałam i umówiliśmy się na dzień kolejny na wizytę i wtedy zdecydujemy.
W czwartek  było już lepiej.
Adrian nawet sam wołał o jedzenie :)
Więc chyba wreszczie będzie dobrze.

 Szkoda tylko że opuścił szkołę bo dziś był St David's Day- były tańce i jakieś zabawy.

PS.
Tomaszek też dostał antybiotyk.