Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

piątek, 31 sierpnia 2012

"Relacja z wakacji" odcinek 11 - Zagadka natury

Zamieszkały sobie stworzonka na Fuksji .
W sumie sztuk 5, duże jak palec.
Zeżarły pół rośliny , a była naprawdę duża.
Próbowaliśmy je wychodować bo bardzo mnie ciekawi co z tego wyrośnie.
Najpierw mieszkały w wiadrze ale zaczęły się po nim wspinać.
Następne podejście słoik z dziurami w zakrętce.
Niestety zdechły :(

Niech mi ktoś powie co to było.
Kilka zdjęć poglądowych.







3 komentarze:

  1. nie wiem co to ale paskudnie wygląda :P

    OdpowiedzUsuń
  2. To chyba jest to http://onaturzebezkomentarza.blox.pl/2011/08/Zmrocznik-gladysz-Deilephila-elpenor.html i taki motylek by był z tego http://pl.wikipedia.org/wiki/Zmrocznik_g%C5%82adysz

    OdpowiedzUsuń