Upiekliśmy takie ciasteczka.
Pyszne maślane, rozpływające się w ustach.
Ps. Nie mam zdjęć upieczonych bo niezdążyłam- tak szybko zniknęły :)
Niestety po upieczeniu kolory straciły swoją wyrazistośc- może to wina barwników?
Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans
Może wina barwników, zależy jakie masz. Przepis prosimy na ciasteczka :)
OdpowiedzUsuń