Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

poniedziałek, 8 października 2012

Tęcze do schrupania :)

Upiekliśmy takie ciasteczka.
Pyszne maślane, rozpływające się w ustach.



Ps. Nie mam zdjęć upieczonych bo niezdążyłam- tak szybko zniknęły :)
Niestety po upieczeniu kolory straciły swoją wyrazistośc- może to wina barwników?

1 komentarz:

  1. Może wina barwników, zależy jakie masz. Przepis prosimy na ciasteczka :)

    OdpowiedzUsuń