Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

niedziela, 28 kwietnia 2013

Pieluchy precz

Od jakiegoś czasu ze skutkiem różnym pozbywamy sie pieluch.
Tomek sam chciał już nosić majtki tak jak starszy brat.
Powolutku  nauczył się kontrolować potrzeby i teraz oficjalnie możemy ogłosic że od tygodnia nie używa pieluch w dzień.
Mama bardzo dumna, syn również bo jest już taki duży :)

1 komentarz: