Okres piernikowy uważamy za otwarty.
Pierwsza porcja wypieków poszła szybciej niż sie upiekła :)
Więc po 2 tygodniowej przerwie, ruszyliśmy do dalszej pracy.
Chłopaki przeziębieni - jesteśmy uziemieni w domu.
Czymś zająć sie trzeba więc tym razem atakujemy z podwójnej porcji.
A to nasze dzieła
Teraz tylko zostało je ozdobić.Ale to innym razem.
Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans
jeszcze nigdy nie robiłam pierniczków :P Może w tym roku się uda :P
OdpowiedzUsuń