Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

wtorek, 15 listopada 2011

Zuzia vel Milka albo Monisia

Znacie taką?
Mieszkała u nas przez rok.


Te długie włoski na czubku głowy mnie rozczulały.
Uwielbiałam kręcić mu loka i stawiać antenkę.
Wtedy to przezywaliśmy go Zuzia lub Milka(Adrian) lub Monisia ( moja)










Oczywiście kucyków mu nie robiłam ;p
Ten był jednorazowy dla potrzeb zdjęć :)
                                    
Z wielkim żalem włoski zostały przycięte.
Teraz w domu zamieszkał prawdziwy maczo.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz