Adrian dostał się do szkoły.
Dziś byliśmy na zapoznaniu.
Całkiem nieźle sobie poradził, no ale byłam w pobliżu i to tylko 30 minut było.
Chyba ja gorzej to znoszę. Dziś już mało sie nie rozpłakałam jak mi babeczka powiedziała że na następny raz to lepiej żebym go zostawiła samego na te 3 godziny.
Zobaczymy jak to będzie.
Najbardziej obawiam się bariery językowej.
On staje jak wryty jak ktoś do niego po angielsku mówi.
A co będzie jak on będzie czegoś potrzebował?
Przecież nikt go tam nie zrozumie.
Ah
No musimy przeżyć.
Zaczynamy 3 stycznia- bluze szkolną dostalismy już dziś.
Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans
Parę dni tylko zostało, będzie super, zobaczysz ! bo jak zwykle matki bardziej się przejmują niż dzieci ;)
OdpowiedzUsuń