Leże na łóżku i na bluzce odcinał się sutek.
Adrian zaciekawiony : Co tam masz?
Ja: To jest cycuś by dzidziuś mógł mleko pić.
Adrian widocznie zaniepokojony: To ty tam masz dziecko ?
PS. Co gorsze on by chciał i dałby mu na imię OSCAREK :)
Wkurzyłam się bo nie zbierali zabawek.
Mówię: Zaraz to wszystko wyrzuce do kosza.
Adrian: Nie one nam są potrzebne.
Ja: Ale wiecznie leżą na ziemi.
Temat ucichł , zabawki pozbieraliśmy ( czyt. Adrian podniósł jedną ja resztę), rozeszedł się każdy w swoją stronę.
Po chwili przychodzi Adrian z jedną z zabawek i pokazuje mi metkę. Widnieje na niej taki symbol.
Adrian : Widzisz mówiłem ci że dzieciom zabawek nie wolno wyrzucać.
Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans

o kurcze... ale masz mądre dziecko!! :D :D :D
OdpowiedzUsuń