Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

piątek, 14 września 2012

Mądrości Adriana

Leże na łóżku i na bluzce odcinał się sutek. 
Adrian zaciekawiony : Co tam masz?
Ja: To jest cycuś by dzidziuś mógł mleko pić.
Adrian widocznie zaniepokojony: To ty tam masz dziecko ?


PS. Co gorsze on by chciał i dałby mu na imię OSCAREK :)


Wkurzyłam się bo nie zbierali zabawek.
Mówię:  Zaraz to wszystko wyrzuce do kosza.
Adrian: Nie one nam są potrzebne.
Ja: Ale wiecznie leżą na ziemi.
Temat ucichł , zabawki pozbieraliśmy ( czyt. Adrian podniósł jedną ja resztę), rozeszedł się każdy w swoją stronę.

Po chwili przychodzi Adrian z jedną z zabawek i pokazuje mi metkę. Widnieje na niej taki symbol.




Adrian : Widzisz mówiłem ci że dzieciom zabawek nie wolno wyrzucać.


1 komentarz: