Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

wtorek, 18 września 2012

Farba w butelce



Znudziło się nam malowanie  na kartkach.
Pogoda dziś dopisuje więc postanowiliśmy porobić coś na zewnątrz.
Kredy nie mieliśmy no to trzeba było coś innego wymyślić.
Przypomniałam sobie że jakiś czas temu wyszukałam w sieci przepis na farby kredowe w butelce

Przepis jest bardzo prosty.
Potrzebujemy skrobi ziemniaczanej, butelek, wody i barwnika spożywczego.

Skrobię mieszamy z  wodą do uzyskania jednolitej konsystencji ( musi udać się ją przelać do butelek).
Dodajemy barwnik.
Myśmy mieli niebieski i żółty.
To wszystko :)


A teraz relacja z zabawy.



















1 komentarz: