Żyliśmy sobie spokojnie przez 690 dni . Chłopaki nie brudzili sprzętów domowych umyślnie ( w trakcie zabawy zdarzały sie plamy tu i ówdzie ale to inne sprawa). Rysowali zawsze po blokach czy kartkach.
Aż nastał poniedziałek tego tygodnia i Tomi odnalazł w sobie talent dekoratorski.
Wyszukał taki ogromny długopis z MCQuinem i ruszył do pracy.
Najpierw pomalował tacie szlaczki na ścianie w korytarzu a uwieńczeniem dzieła były gryzmoły na jednym z sektorów sofy ( na szczęście brązowa ale i tak widać bardzo).
Nastał dzień drugi i co ?
Mama poszła do kuchni a Tomaszek przystąpił do działania.
Efekt :
drugi sektor zdobią podobne wzory jak pierwszy :)
Tego już zdzierżyć nie mogłam i ruszyłam do czyszczenia.
Ale czym?
Wyczytałam tysiąc sposobów na takie plamy więc próbowałam po kolei.
Masło - porażka
chusteczki do mysia skórzanych mebli- porażka
ściereczki do mycia innych powierzchni - minimalny efekt
pasta do zębów - odrobina zeszła
płyn do mycia okien- minimalny efekt
spirytus, zmywacz do paznokci, lakier do włosów- nie miałam więc się nie wypowiem
Gdy pomysły z siecie zostały wyczerpane musiałam sama coś wymyślić.
Teraz będzie złota myśl :)
Jesli waszą sofę zdobią długopisowe wywijasy zmyjcie to AMOLEM :)
Dodatkowo w domu roznosi się piękny zapach.:)
PS. Wieczorem zabrał sie za malowanie poziomych lini przez całą długość korytarza.
Wściekłam się i wywaliłam nieszczęśny długopis.
Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.
Diane Loomans
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
molem mówisz... to mam w domu :D wypróbuję na bank!:D
OdpowiedzUsuńmały dekorator rośnie,kiedyś zapłacisz za to kup kasy:)
OdpowiedzUsuńamolem? no popatrz, w życiu bym nie pomyślała.
OdpowiedzUsuńhttp://img201.imageshack.us/img201/9264/obraz066vb7wr3.jpg
OdpowiedzUsuńnaprawde magiczne ,polecam