Wczoraj chciał nosić małpe na plecach . Złośnica nie chciała się trzymać ,więc wymyśliłam prowizoryczne wiązanie.
Przeszczęsliwy zaczął paradować po domu. Później wymalazł jeszcze żyrafe i kazał przywiązać z przodu .
Miód dla mego serca.
A teraz zdjęcia.
Później zaczeliśmy ubierać maskotką pieluszki :)
Tomuś zdecydował że najwyższa pora zacząć korzystać z kibelka.
Aaaaaa zrobił coś ;p
Trzeba pupkę wytrzeć.
Mój słodziaczek
Fajnie :) niech sie uczy :P przyda mu się {w przyszłości}
OdpowiedzUsuń