Gdybym mogła od nowa wychować dziecko...
...malowałabym palcem częściej, niż nim wskazywała.
Mniej bym poprawiała, więcej przytulała.
Zamiast patrzeć na czas, dawałabym sobie czas, by patrzeć.
Mniej bym dbała o to, by wszystko wiedzieć; wiedziałabym raczej, jak lepiej dbać.
Częściej bym się z nim wspinała na drzewa i puszczała latawce.
Przestałabym bawić się w powagę, a poważniej bym się bawiła.
Przebiegałabym z nim więcej łąk i częściej przyglądałabym się gwiazdom.
Rzadziej bym szarpała, a częściej przytulała.
Rzadziej byłabym nieugięta, a częściej wspierała.
Najpierw budowałabym poczucie własnej wartości, potem dom.
Uczyłabym go mniej o miłości do siły, a więcej o sile miłości.


Diane Loomans

poniedziałek, 17 października 2011

Recyklingowe duszki

Potrzebujemy:
Buteleczki po jogurcie
Nożyczki
Flamaster
Patyk do szaszłyków
Sznurek



Odcinamy szyjki butelek



 Wycinamy na brzegu fale


 Malujemy duszkom buzie i oczy.


Na czubku głowy robimy otwór i przeciągamy przez niego sznurek.
Robimy pętelkę  by sznurek nam nie uciekł 


Mocujemy duszki do patyka.


  Gotowe ;)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz